kobiet i mężczyzn mieszkających w Polsce, dotyczące opinii o niechętnie wykonywanych zawodach. Okazało się, że najwięcej badanych za najgorszy zawód uważa pracownika kostnicy (33 %). Wiele osób nie chciałoby zajmować się sprzątaniem zwłok z miejsca wypadku (17 %). Dla 13 % badanych pracownik ubojni
-22-letnich Opowiadają Polacy: 750 funtów - kitchen-porter, czyli zmywacz w kuchni (19 lat) na Soho w Londynie. Za miejsce w pokoju na peryferiach Londynu płaci 35 funtów za tydzień. Przyjechał tuż po maturze, angielskiego nie zna. 800 funtów - łapacz kurczaków (37 lat) w ubojni pod Londynem. Nie mówi
praktycznie nie mogą liczyć na żadną pomoc. Niby pracują w największej w Europie ubojni bydła, której właściciel Clemens Tönnies od lat angażuje się społecznie, ale to nie on odpowiada za warunki i płace.- Nie możemy nawet sprawdzić rozliczeń z pracownikami - mówią jego przedstawiciele, powołując się na
warunkach pracowali Polacy w ubojni w Oldenburgu w Dolnej Saksonii (proszą o niepodawanie nazwisk). - Spaliliśmy w 10-12 w jednym mieszkaniu. Łóżka z demobilu, ciepła woda po północy, bez kuchenki i lodówki. Ale najgorsze, że w pracy ciągle podwyższali nam normy. W końcu zaczynaliśmy pracę o 4.30, a
przetwórnie, masarnie i ubojnie zgłaszają się coraz częściej po sezonowych pracowników właśnie w tym sektorze gospodarki. Pracownicy sezonowi od maja nie muszą starać się o pozwolenie na pracę tymczasową. Plusem dla Polaków jest małe zainteresowanie pracami sezonowymi w rolnictwie wśród Norwegów. Minusem
warzywniaku u mamy), a w ubojni poradzili jej, jakie wędliny wziąć. Przyszło lato, po towarze zaczęły chodzić muchy, więc zlikwidowała stoisko, połączyła siły z mamą i warzywniak zamieniły w sklep wielobranżowy. Wstawiają teraz wieszaki na ubrania. 14 tys. zł - krawiectwo Zbigniew Łajdanowicz z