ratowników, którzy często pracują jako wolontariusze.WOPR walczy o dofinansowanie z różnych źródeł. - Naszym problemem jest, że jako służba ochotnicza nie jesteśmy budżetowani - dodaje Koperski. - Dlatego ciągle bijemy się o sponsorów i szukamy oszczędności. Dochodzi też problem szkoleń. Zgodnie z wymogami
Ratownicy z WOPR w Olsztynie będą pracować od 1 lipca do końca sierpnia nad dwoma jeziorami. - Powinno nas być 13 nad jeziorem Krzywym i Bartążkiem - mówi Gicewicz. - Parę zgłoszeń już mam, ale prawdę poznam 30 czerwca, ostatniego dnia, w którym można się do nas zgłaszać.Szef olsztyńskiego WOPR nie
Po pielęgniarkach i hydraulikach przyszedł czas na ratowników wodnych, którzy masowo wyjeżdżają na Zachód. - Jadą gdzie się da, ale co się dziwić, skoro w takiej Irlandii mają osiem funtów na godzinę - mówi Wacław Mozer, prezes WOPR w Świętokrzyskiem Grzesiek ze Skarżyska za kilka dni wyjeżdża
? - Największym plusem tej pracy jest to, że każdy dzień jest inny - podkreśla Jarosiewicz i dodaje, że pływanie jest jego pasją i żaden inny zawód nie pozwoli mu łączyć przyjemności z pracą. Aby zostać ratownikiem WOPR, trzeba ukończyć kilka kursów. - Osobom, które myślą o tej pracy jako zajęciu sezonowym
ogłoszenia w miejscach, gdzie pracujemy: na basenach, w pobliżu kąpielisk. Często sami dzwonią do nas z firm rekrutacyjnych i proponują pracę za granicą np. od razu dla grupy 15-20 osób - mówi Paweł, ratownik WOPR z Poznania. Oferty kuszą: Włochy, Hiszpania, plaże Grecji czy baseny w luksusowych hotelach na
dobrą opinię i to zaprocentowało - mówi Sławomir Kamiński z Katowic, który rok temu zaczynał pracę jako ratownik. Teraz jest jednym z menedżerów w olbrzymim kompleksie basenów Aquadrome w Basingstoke. Anglicy poszukują ratowników z ważną legitymacją WOPR-u i dobrą znajomością języka. Oferują umowę o
Borze (Zachodniopomorskie) podkreśla, że o ile jeszcze znaleźliby początkujący ratownicy, o tyle brakuje doświadczonych. - Ja też mam problem, ale mam nadzieję rozwiązać go z pomocą WOPR - przyznaje Edmund Koteras, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Wałczu koło Piły. Choć proponuje 1000
ratowników. Nie wolno im spuścić oka z basenu, tymczasem nieustannie proszeni są przez ludzi o uspokojenie nietrzeźwych gości kąpieliska. To wcale nieproste zadanie: zdarzyło się już, że pijana młodzież wrzuciła ratowniczkę do basenu. W piątek wieczorem jeden z ratowników został pobity przez grupę
pod uwagę przy zatrudnieniu, to od razu widać, że wszyscy pracownicy są młodzi, szczupli i przystojni. A górna granica to 40 lat. Milan Wilhelmi, szef ratowników przywiózł swoje CV jeszcze wtedy, gdy z budowy wywożono ziemię z wykopów pod niecki basenowe. Jest ratownikiem WOPR i był przekonany, że
prywatnej szkole 1200-1600 zł na rękę - tyle średnio wyciąga ratownik WOPR, który daje prywatne lekcje pływania na jednym z podbeskidzkich basenów 1299 zł - referent w urzędzie wojewódzkim, pierwszy rok pracy 1300 zł - kelner w renomowanej restauracji w Bytomiu, połowa pensji to napiwki od klientów