się fiaskiem. Z propozycją kolejnego spotkania, które rozpocznie się w czwartek o 10 w siedzibie KW, wyszedł zarząd firmy. Jej rzecznik, Zbigniew Madej, przekonuje, że ewentualny strajk byłby najgorszym rozwiązaniem, zarówno dla firmy, jak i jej pracowników. Spór w Kompanii dotyczy poziomu wynagrodzeń
Studenci z Uniwersytetu Warszawskiego przejęli się niepewnym losem Supersamu i błyskawicznie sporządzili ankietę, by się dowiedzieć, co o nim sądzą mieszkańcy. Za dwa tygodnie poznamy wyniki badań. Jest ich troje: Julian Madej, Kuba Świetlik i Basia Golubiewska. Są na IV roku Instytutu
kopalń. W tym roku każdy z górników miał dostać ok. 200 zł podwyżki, ale związkowcy twierdzą, że de facto podwyżek nie było, bo szefowie kopalń przeznaczyli dodatkowe pieniądze na nadgodziny oraz wynagrodzenia za pracę w soboty i niedziele.Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej, mówi, że w tym roku
rzecznik Kompanii, Zbigniew Madej. Z danych Katowickiego Holdingu Węglowego, który kupił bieliznę jako pierwszy, wynika, że jeden komplet takiej odzieży kosztuje ok. 200 zł brutto. Przedstawiciele spółek nie mają jednak wątpliwości, że warto ponieść dodatkowe koszty dla zwiększenia bezpieczeństwa
kopalnie? - Jesteśmy producentami węgla, a nie wydawcami książek - komentuje Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
. Rzecznik Kompanii Węglowej, Zbigniew Madej, zastrzegł, że ostateczna liczba przyjmowanych w przyszłym roku do pracy osób będzie znana dopiero wtedy, kiedy zarząd spółki przyjmie plan techniczno-ekonomiczny na przyszły rok. Skala przyjęć zależy m.in. od tego, ile pracujących obecnie osób ostatecznie
wytłumaczyć, że nie wszystkie firmy prywatne wysyłają górników do pracy na dole w dżinsach - przekonuje prezes Hawel.Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii, mówi, że spółka jeszcze długo będzie musiała korzystać z usług firm prywatnych, ale tylko przy wykonywaniu prac specjalistycznych, takich jak np. drążenie
pracujący bezpośrednio przy wydobyciu węgla. To pierwsze od wielu lat tak duże przyjęcia do 17 kopalń należących do Kompanii. - Okazało się, że luka pokoleniowa jest tak duża, że trzeba zatrudnić nowych ludzi - mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy KW. Każdego roku na emeryturę odchodzi z kopalń ponad 3
bonów towarowych o wartości 900 i 700 złotych. - Mamy pieniądze na zwiększenie wynagrodzeń - zapewnia Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej. Obliczono, że w tym roku firma wyda na podwyżki ok. 75 mln złotych. Zwiększenie wskaźnika wynagrodzeń w górnictwie to pierwszy krok do
Wyborski. Okazało się jednak, że nie tylko KGHM pospieszył się z wypłatą "barbórki". - W Kompanii Węglowej do końca listopada wypłaciliśmy dla 70 tys. osób nagrodę w wysokości dodatkowej pensji. Rok temu ta wypłata przypadała na grudzień - wyjaśnia Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii. To
firma chce przyjąć do pracy prawie 4 tys. nowych pracowników. - Jeżeli ktoś, kto wziął odprawę, teraz się zgłosi, jego podanie zostanie rozpatrzone tak samo jak inne - mówi rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.Jerzy Markowski mówi, że powrót górników, którzy wzięli odprawy, to doskonały pomysł: - Jeżeli
regionalne 3M Poland, filii amerykańskiego koncernu 3M Company z Minnesoty w USA. Średnie wynagrodzenie w Kompanii wynosi 3,7 tys. zł brutto, planują podwyżkę o 2,5 proc. - Ale jeśli sytuacja ekonomiczna będzie dobra, to podwyższymy płace o 3,2 proc - mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompani Węglowej