- opowiada właścicielka YorkAvenue.pl. - Kto wie, może ta moda przyjdzie również do nas?Na psa urokRenata Troszczyńska, dyplomowany groomer, podobnie jak fryzjerzy z renomowanych salonów dla ludzi, kilka razy w roku jeździ na szkolenia dotyczące pielęgnacji. - W tym zawodzie trzeba jeździć na kursy
(Międzynarodowej Federacji Kynologicznej) dla poszczególnych ras, zasady pielęgnacji, wiedzę potrzebną do założenia własnego, profesjonalnego zakładu. Są też niezbędne zajęcia praktyczne. Przyszły groomer poznaje również bardzo potrzebne zachowania ostrzegawcze, na które w trakcie pielęgnacji psa powinien uważać
pracować w ten sposób. Niedawno w gminie byli pielęgniarze z Francji. - Ale dali szoł! - entuzjazmuje się Andrzej Kuźmiński. I od razu wzdycha: - Gdyby tak któryś z warszawskich decydentów zobaczył, może łatwiej byłoby przepchnąć pomysł z kształceniem ich u nas.Z groomerskim zacięciemGroomer to osoba
w dobrych miesiącach 700-800 zł. Nie muszę więc jeździć na truskawki do Niemiec, żeby sobie dorobić. Ale gdybym tylko tym się chciała zajmować, ceny musiałyby być wyższe i zleceń o wiele więcej - mówi. Dlatego od października zacznie studiować architekturę krajobrazu.Groomer: Kursów zatrzęsienie