w powietrzu... W lutym ogłosiliśmy konkurs na najlepszą pracę w Polsce. Gdzie? Na Śląsku. Ludzi przyciągaliśmy hasłem: "Daj się zepsuć", bo nasza oferta może niejednego zepsuć: mieszkanie na ekskluzywnym osiedlu Dębowe Tarasy w Katowicach, elektryczny samochód do dyspozycji i 4 tys. zł
zapach i ekran telewizora wbudowany w lustro. Można się załamać, bo nie było to jakieś ekskluzywne miejsce, ale coś na kształt naszych domów towarowych czy hal targowych - kręci głową Karolak. - Wiecie jak jest u nas? Nie chcę generalizować, ale pod tym względem na pewno jesteśmy jeszcze daleko za
Tomasz Białecki. - Z kolei w kancelarii prawniczej warto rozpylić przy wejściu zapach ekskluzywnych perfum - radzi Białecki. - To wiąże się z opinią, że ludzie sukcesu to profesjonaliści o wysokim statusie materialnym. Jeśli już zdecydujemy się na zapach w swoim biurze, pamiętajmy o tym, żeby
kandydata idealnego, dlatego nikogo z góry nie odrzucamy. Starsi i młodsi, panie i panowie, wszystko w waszych rękach - musicie nas tylko przekonać, że podołacie zadaniu.W zamian oferujemy przyzwoitą pensję w wysokości 4 tys. zł brutto i elektryczny samochód, który w Szwecji przygotowuje firma Vattenfall
.Kiedy powiedziała o swoim pomyśle, organizatorzy kursów ściągnęli specjalnie przedszkolanki i pielęgniarki, które uczyły, jak bawić się i opiekować dziećmi. Skorzystały z tego też inne panie, które organizują dom pomocy dla dzieci nieuleczalnie chorych. Figloraj na Romanowie ma już własną stronę internetową z